Pod ciemnym woalem – fotografia pośmiertna

ksiazka o tematyce post-mortem

O epoce wiktoriańskiej slów kilka

Jako fanatyczka epoki wiktoriańskiej, jestem też zafascynowana fotografią pośmiertną z tamtego okresu. I tak w dniu moich urodzin w ręcę wpadło mi pięknie wydane ‘Beyond the Dark Veil’ traktujące o tematyce post-mortem.

Wiktorianie ze śmiercią byli za pan brat – błonica, cholera, tyfus czy gruźlica, lista epidemii była długa. Dodajmy do tego ołow w farbach do zabawek czy arszenik zawarty w barwnikach tapet i wysoka śmiertelność przestanie nas dziwić. Kiedy to ziemia upomniała się o księcia Alberta, królowa Wiktoria rzęsiwie opłakiwała stratę ukochanego, a wokół jej bólu utworzył się cały przemysł pogrzebowy. Okres żałobny zaczął być ściśle regulowany – stworzone szczegółowe wytyczne dotyczące akceptowalnego stroju żałobnego, a pogrzeby i miejsca pochówku stały się dużo bardziej ekstrawaganckie . Spójrzcie tylko na Londyński cmentarz Highgate.

Wprowadzenie fotografii pośmiertnej

Szacuje się, że fotografię pośmiertną zaczęto praktykować kolo roku 1840 – wtedy jednak zmarłych fotografowało się ‘zwyczajnie’, we własnym łóżku, aby wyglądali jakby zapadli w glęboki sen. Wszystko zmieniło się po roku 1860 – żywi pojawiali się na fotografiach wraz ze zmarłymi, tuląc ich czy trzymając za rękę. Niekiedy zmarłego sadzano się na krześle czy domalowywano się oczy po zrobieniu zdjęcia – aby wygląli bardziej ‘dziarsko’.

Kult żałobny stracił na wadze wraz z końcem epoki wiktoriańskiej w XX wieku; rozwój medycyny sprawił, , że śmierć kojarzono głównie ze sterylnymi szpitalami.

Czasy obecne

Jak sprawa fotografii pośmiertnej ma się w  czasach obecnych w naszym kraju? Potwierdzam, że w niektórych regionach Polski zjawisko jest nadal praktykowane – wiadomo mi o wschodniej i północno-wschodniej Polsce. Sama mam zdjecie z bodajże 1997 roku  gdzie stoję przy otwartej trumnie. Natomiast to czy powinniśmy zaniechać fotografii pośmiertnej jest kwestią sporną. W epoce wiktoriańskiej kiedy została ona spopularyzowana, fotografia byla dosc droga i często pogrzeb był jedynym czasem kiedy rodziny pozwalały sobie na uwiecznienie wizerunku ukochanej osoby. Kiedy zrozumiemy już dlaczego to zjawisko miało miejsce, nagle przestaje być ono straszne czy makabryczne, a staje się smutne.

W mojej rodzinie takie zdjęcia nadal się wykonuję i ja uważam, że jest to w jakiś sposób piękne. W końcu śmierć to naturalna częśc życia. Niestety, żyjemy w czasach kiedy o śmierci mówi się mało albo wcale. A im bardziej eliminujemy zagadnienie śmierci z naszego życia, tym bardziej będziemy się jej bać.

Fotografia o tematyce smierci wiekszosc z nas zna z horrorow, najbardziej pamietnym jest chyba film ‘Inni’ (2001) z Nicole Kidman w roli glownej.

A wy co sądzicie o fotografii pośmiertnej i innych wiktoriańskich ‘dziwactwach’?

Continue Reading

25 faktów na moje 25 urodziny

25 faktow o mnie

Co prawda od moich 25tych urodzin minęło już prawie 2 miesiące, a wersja tego postu ukazała się w tamtym czasie w języku angielskim, ale skoro wracam do pisanie po polsku to… wracam do niego ponownie 🙂 Poznajmy się:

1. Mam męża…

Wyszłam za moją drugą połowę we wrześniu. Jednak czasami ciągle czuje jakbym była 15-latką uwięzioną w ciele dorosłej kobiety. To co mówią to jednak prawda: nasza zewnętrzna powłoka się zmienia, ale w środku zostajemy tacy sami.

2. …I obsesję na punkcie seryjnych morderców.

Ja i mój ukochany mamy osobny pokój poświęcony ogromnej kolekcji książek. Około 60% z nich to kryminały oparte na faktach.

3. Amelia jest jednym z moich ulubionych filmów.

Magiczny realizm tej produkcji i zdolność ukazania piękna w pozornie nieistotnych sytuacjach zachwyciły mnie od pierwszej sceny. Zawsze wracam do niego gdy mi smutno. Wspominałam już o muzyce? Niewątpliwie najlepszy soundtrack jaki kiedykolwiek stworzono.

4. Lubię zdrowe jedzenie.

Ciemna czekolada, oliwki, awokado… Oczywiście, dobra pizza, hamburger czy kebab nie są mi obojętne (i ‘dzięki’ owocowo-warzywnej fobii mojego małża jadam je częściej niż chciałabym przynać…), to jednak zdrowa żywność wygrywa.

5. Nadal nie wiem co chcę zrobić ze swoim życiem.

Przechodzę kryzys ćwierćwiecza. Czuję, że duża część mojego życia przeciekła mi przez palce, a ja nadal nie dotarłam do miejsca gdzie ‘powinnam być’. Ale kto wie gdzie ‘to’ jest? Wszędzie tam, gdzie mnie nie ma.

6. Horror to mój ulubiony gatunek filmowy.

Mam wrażenie, że widziałam już większość dobrym horrorów (i jestem już trochę znieczulona). Nie łatwo mnie przestraszyć, ale filmem któremu udaje się to osiągnąc jest Dark Water (jap. Honogurai mizu no soko kara). Prawdopodobnie dlaczego, że…

7.  … Mam lęk przed głęboką/otwartą wodą.

Żywioł ten pochłonął zatrwarzającą liczbę osób w mojej rodzinie. Nie jest więc moim ulubionym.

8. Uwielbiam rock gotycki i heavy metal.

XIII. Století. Śpiewają w języku utkanym z czystej magii. Posłuchajcie.

9. Jestem bardzo wrażliwa.

Płaczę ze złości, po usłyszeniu złych wiadomości ze świata, przy oglądaniu smutnej reklamy. Nie wygrasz.

10. W Hogwarcie trafiłabym do Slytherinu.

Przynajmniej lubię tak myśleć. Bo nikt nie może równać się ze Snapem, prawda?

11. Mam wrażenie, że mój język polski się ‘cofa’.

Kiedyś bardzo chciałam studiować polonistykę. Dzisiaj notorycznie zapominam polskich słow. Mówienie w języku angielskim przez 99% czasu zdecydowanie nie wychodzi mi na dobre.

12. Chciałabym mieszkać na wsi.

Za dnia pisać magiczne historię pełne słowiańskich bogów i demonów, a nocą patrzeć w księżyc oświetlający ciemne niebo… Hodować wrzosy, robić przetwory i czytać książki w bujanym fotelu.

13. Potrafie być bardzo sarkastyczna.

Albo po prostu do bólu bezceremonialna. To chyba nasz polska cecha z którą anglicy nie bardzo sobie radzą. Managerka w pierwszej pracy zwróciła mi uwagę, że moi współpracownicy nie do końca wiedzą jak mnie odbierać. Musiałam się stać trochę bardziej brytyjska 😉

14. Jestem introwertyczką.

Dobra książka i kubek herbaty najlepszym towarzystwem. Wyjście na większe spotkanie ze znajomymi raz na trzy miesiące w zupełności mi wystarcza.

15. Uwielbiam ‘Zaklinaczkę duchów’.

Chociaż muszę przyznac, że powtórki oglądam przede wszystkim ze względu na eklektyczną szafę Melindy.

16. Jestem straszną łamagą.

Skaleczenia, oparzenia i złamane paznokcie zdarzają mi się notorycznie. Dzięki Bogu brak złamanych kości (odpukać).

17. Preferuję chłodne, deszczowe kraje.

Bo czy istnieje coś lepszego niż ciepły kocyk i kubek gorącej czekolady w dłoni? Gorące piaski są fajne, ale jednak nie dla mnie.

18. Kocham deszcz.

I burzę.

19. Jesień jest moją ulubioną porą roku.

Rześkie powietrze, mgła, gorąca czekolada, ogrom upiornych dekoracji i horrorów w telewizji

20. Od dziesięciu lat pracuję nad swoim książkowym debiutem.

Ze strachu przed porażką. Możecie poczytać o moich zmaganiach tutaj (po angielsku)

21. Mam obsesję na punkcie epoki wiktoriańskiej.

Wiecie już, że 60% moich książek jest 0 seryjnych mordercach. To teraz wiecie też o czym traktuje pozostałe 40%.

22. Lubię ubierać się jak skrzyżowanie wiktoriańskiej damy i średniowiecznej wróżki.

Tak, ludzie się gapią.

23. Mam słabość do muzyki Lany Del Rey.

Smutek starego Hollywood i Nabokovska Lolita. Czego chcieć więcej

24. Cierpię na syndrom niespokojnej duszy.

Czasami, kiedy wiatr ciągnie mnie za włosy, po prostu muszę wybrać się w poszukiwaniu przygody…

25. Ciasto marchewkowe jest moim ulubionym.

Mówiłam, że lubię zdrowe jedzenie 😉

To teraz Ty – napisz w komentarzu jeden (albo więcej jeśli masz ochotę) fakt o sobie. Miło będzie Cię poznać!

 

Continue Reading

25 facts about me on my 25th Birthday

So I am a week late with this post, but thought it would still be nice for you to get to know me better so… here’s 25 random facts about me:

1. I’m married.

Yes, I’ve married my other half in September. It sometimes still feels like I’m too young to be a wife. Like I’m a 15 year old trapped in an adult body. I guess what they say is right: your shell ages, but on the inside you remain the same.

2. I’m obsessed with serial killers.

My beloved and I have a reading room dedicated to our vast book collection. Around 60% of it revolves around true crime. I find it endlessly fascinating.

3. Amélie is one of my favourite films.

The enchanting magical realism of the film captivated me from the very first scene. With it’s ability to show the importance of seemingly insignificant moment, I always go back to it when I’m feeling down. Did I mention the music? Undoubtedly the best soundtrack ever created.

4. I like healthy food.

Dark chocolate, black olives, avocado… Sure, I’m partial to a good pizza, burger and kebab (and thanks to my beloved’s ‘phobia’ of fruit and vegetables I get the pleasure of devouring such foods more frequently than I’d like to admit), but healthy food wins, hands down. Go ahead, call me a freak!

5. I still don’t know what I want to do with my life.

I too am a victim of the quarter-life crisis. It feels like a massive chunk of my life is gone and I’m still not where ‘I’m suppose to be’. If I could go back in time, I would probably go to medical school and specialize in psychiatry. There is nothing more fascinating than the human mind.

Continue Reading

The Autumn Tag 2016

Spider web in autumn

Yes, I do realise that Autumn is slowly leaving us and therefore I should probably wait another year to do this tag. But in my life, Autumn reigns throughout all the seasons of the year.

1. What signifies the start of Autumn for you?

At the end of summer, when spiders weave their silky threads and release them to catch the wind… When the weather is still warm, but the sun sits noticeably lower, glimmering gently in-between branches dressed in majestic reds and oranges.

Indian summer. Women’s summer. Gypsy summer. 

Whatever the name, it it the most beautiful time of the year and the welcoming of Autumn.

Continue Reading

Do I deserve to call myself a writer?

“The story I am writing exists, written in absolutely perfect fashion, some place, in the air… All I need to do is find it and copy it” – Jules Renard

So it is. One of the many inspirational quotes I surround myself with in order to prove I am a writer. After all, the entire story is there, beautifully and neatly written. All in my head. It has been there for the past 7 years. I just can’t seem to catch it by its tale and pin it down with the nails and hammer I have been carrying with me just in case… hoping that its elusiveness is just temporary.

Continue Reading

Ancestral Paths – darkest holiday

Clay candle - burnt on graves for dziady

The cult of the dead, was an important element of our ancestors’ religion. The celebrations fell around the time of summer and winter solstices, which were crucial periods to our ancestors, since they divided the year into two important parts. They were filled with fun, feasts and fire flickering gently in turnip lanterns.

Only after Christianisation, pagan customs were replaces by new rites and the holiday itself took a more melancholic form, full of reflection and contemplation. A nostalgic feast of the dead or a fun night full of spirits and fancy costumes? Let’s immerse ourselves in the history of the darkest holiday of the year.

Continue Reading

Long lost youth

Elizabeth Bathory looking in the mirror and rubbing blood into skin to preserve youth

” You face the storm and scream “I am here, I am free!”

All that I want is time!”

The sky, which looked peaceful and calm just minutes ago, was now covered in heavy, dark clouds. It was getting darker. I could clearly hear the whistle of the air and rustle of trees. A feeling of melancholy overwhelmed my body, as the first heavy raindrop hit the window pane. Soon, thunders echoed against the monotonous sound of water. The sky shed tears and I was crying with it, although my eyes were dry.

I’ve been prone to nostalgia since I can remember. Maybe we tend to look at the past through rose tinted-glasses, or perhaps we see things in a different perspective as time goes by? Time always scared me. It runs too fast. Birthday after birthday, I keep worrying that ‘I’m not there yet’. The trouble is I don’t know what ‘there’ is, and I have a funny feeling that there is not enough time for me to find it. Now, more often than ever I find myself wishing that I could go back in time, yearning for my old friends and the days when I was free, without any care in the world.

Continue Reading

Funeral traditions II

…As I am now, so you will be, therefore prepare to follow me.

New to the site? Read part I of the ‘forgotten funeral traditions’ article here.

Convince the soul to leave the house

Regardless of whether the deceased was expected to come back or not, it was escorted to the cemetery for a burial, which mostly followed three days after death. Many superstitions talk about carrying the corpse out of the house. It was important to say the final goodbye by kissing the deceased (usually on their hand), the more fearful ones usually stopped at the touch of the hand – it was usually done just before closing the lid of the coffin. The ones who haven’t fulfilled the obligation could be haunted by the dead man. Pregnant women however, were exempt from this duty as it could risk the death of their unborn child.

Efforts were made to persuade the soul to leave the house and follow its body in its last journey. It would be enticed using the ‘eternal rest’ prayer, tumbling benches, opening doors and closing household items (chests etc.) ensuring the soul doesn’t get stuck there. In order for the deceased to shake off the earthly life the coffin was tapped three times on the house’s doorstep.

Continue Reading

Funeral traditions

Villagers gather around a coffin mourning the dead

Reader beware as you pass by, as you are now, so once was I…

As the one who was always fascinated by the dark side of the moon, I always liked topics revolving around death. Although most of the traditions embraced in the past are slowly being forgotten, I was lucky enough to be born into a family where they are still important, followed and spoken about.

Sit comfortably with a cup of aromatic tea, as today’s tale is going to be long….

The dead return

Our ancestors believed that death is only a transition to a different world. They took every effort to ensure the process is completed accordingly, following all the beliefs and traditions, otherwise the dead could return. And it was well-known, that when such phantom awakens in its grave, it feels terrible hunger. It would eat its body, clothes and…. set off to hunt.

It was believed that before death knocked on one’s door it signaled its arrival in the dreams of the soon-to-be-deceased or their relatives. Dreaming of a thief creeping under the windows, losing one’s teeth, sinking into limestone, seeing a dead person touching the living were amongst many visions foreshadowing the worst to come. Even seemingly successful events could be seen as a sign of imminent funeral. If a farmer harvested particularly well, it was believed that God is being generous, because the farmer would not live to see another harvest. Before the Grim Reaper showed up to claim its victim, it is said that it circled around the house for three days knocking on doors and windows. Any unexplained sounds were a sign of its presence: rattling of the windows, falling of paintings and screams and moans coming out of nowhere.

Death also often sent its messengers. Its servants were owls, woodpeckers, jackdaws, crows and ravens. Owls would sit near the house of the soon-to-be-dead and called out to the soul with their hoots.

The sound as it was later claimed sounded like “Come, come, come…”

Continue Reading

It’s in me, I cannot hide it… Connected routes, one continent.

Beksinski gothic surreal art

XIII Stoleti – Transilvanian Werewolf

Tomasz Beksinski – Last Audition (In Polish)

As a small child I used to secretly tune the radio to listen to his auditions. An extremely charismatic character, with a beautifully hypnotizing voice. A person who helped me grow my passion for rock music, introducing me to one of the best bands in the world – XIII. Stoleti.

How long has it been, master? Almost seventeen years. And they are still my favourite. Almost seventeen years, and I still find myself searching for your voice on the radio. A great movie translator, thanks to whom the Polish audience could enjoy films such as James Bond, Silence of the Lambs, Frankenstein and Pet Sematary among many more.

Continue Reading